Po obchodach katyńskich, gdzie panowie Tusk i Putin wygłosili rozsądne przemówienia i rozmówili się, mam polepszony humor. Może chociaż trochę udało się zatrzeć zepsucie jakie zasiał w stosunkach Polsko Rosyjskich kaczy jad. Jednak nadal nie wiadomo po co w mediach pojawia się absurdalna pretensja, że Rosjanie nie przeprosili za Katyń. Jest to oczywiste kłamstwo, bo za Katyń przeprosił już Jelcyn.
I starczy.
Ile ma być tego przepraszania ? Przecież to czysty absurd żeby kolejny prezydent czy premier Rosji musiał non stop za każdym razem do końca świata przepraszać.
Tak samo głupotą jest to, żeby każdy Niemiec co pokolenie przepraszał za winy jakiegoś przodka z SS.
Ci co urodzili się Niemcami i ci co urodzili się Rosjanami, oni sobie swoich przodków nie wybierali, ani nie brali udziału w określonych wydarzeniach bo ich nawet nie było na świecie.
Więc totalnym bezsensem jest kazanie tym ludziom przepraszać za coś z czym nie mają osobiście kompletnie żadnego związku ani nie mieli na to żadnego wpływu.
Wnuczka Himmlera nie odpowiada za czyny dziadka.
W myśl tego chorego przepraszającego myślenia Polacy powinni przepraszać non stop Rosjan za Dymitriady i spustoszenia dokonywane przez lisowczyków itd. W ogóle nikt nie powinien nic innego robić tylko wszyscy i wszystkie narody powinny się non stop za wszystko przepraszać. Tak, że nie starczyło by czasu już na nic innego. Ale nikt tego nie robi bo to jest chore.
Historię powinno się pamiętać, uczcić poległych i wyciągać z niej wnioski by tragedie się już nie powtórzyły. Tymczasem trzeba szukać porozumienia dla budowania lepszej przyszłości. To jest ważniejsze i bardziej pożyteczne dla kraju, niż wydrapywanie ran w przeszłości, która i tak już jest za nami i której i tak nie zmienimy.
Pozdrawiam.
Umieć pisać, czytać, żeby rozumieć przepisy kuchenne, zacerować, ugotować i takie tam. Więcej nie trzeba kobiecie bo i poco, skoro chłop w domu zawsze musi być najmądrzejszy, choć może być za prymitywny by sprawnie operować łopatą. Jemu się należy bo to facet. Jakieś własne życie, marzenia, aspiracje, zobaczenie świata, osiągnięcia, wolność niezależność ? A na co ci to kobieto ? Twoje miejsce jest przy garach i w łazience. Masz gotować i prać brudne gacie. Twoje najdalsze wyprawy to sklep i ewentualnie kościółek w niedzielę i święta. Więcej ci nie potrzeba. Masz być krową rozpłodową do rodzenia gromadki dzieci. Ja mogę nawet i przepić całą wypłatę. Ja jestem facet to mi wszystko wolno. Ty masz rodzić, siedzieć na tyłku w domu i robić koło mnie. Takie jest twoje zadanie. Zapomnij o antykoncepcji. To grzech. Masz być ze swoim chłopem do końca życia choć by cię miał lać do nieprzytomności i traktować jak szmatę. Masz z nim być bo tak jest po bożemu. Jak każe tradycja.
Tak oto drogie panie ma wyglądać wasze wspaniałe życie w myśl konserwatystów od pana JKM i różnych moherowych dziwadł spod znaku toruńskiego dyktatora radiowego. Dlatego drogie panie zastanówcie się dwa razy zanim oddacie swój cenny głos na partie których przedstawiciele mają gęby pełne tzw. tradycyjnych wartości.
Czyli przerąbanego dla was stanu, który w ich mniemaniu musi trwać tylko dlatego, że kiedyś tak było. Bo im wtedy wygodniej było a wam no cóż.
To są liberałowie ?
Ha ha ha . Właśnie śmiech mnie ogarnia gdy tacy jak oni mają na tyle tupetu, by w ogóle używać tej nazwy wobec siebie. Liberalizm to wolność wyboru. Decydowania danej jednostki o samej sobie.
Ale konserwatyzm nie pozwoli wam na to. Konserwatyzm pozwoli tylko na to co dozwala tradycja, a to nie daje wam zbyt ciekawych perspektyw drogie panie.
Dlatego UPR czy WiP to nie są partie liberalne. To co najwyżej wolnorynkowi konserwatyści. Bo wolny rynek to jeszcze nie liberalizm. Żeby był liberalizm to również musi obowiązywać odpowiedni stosunek do spraw naszego życia, obyczaju czy wyznania.
U konserwatystów o wolności w tym względzie możecie zapomnieć. Już w zupełności możecie zapomnieć o wolności wyznania czy wolności od wyznania w sytuacji gdy rządzą zwolennicy monarchii tacy jak pan JKM. A to dlatego, że monarcha rządzi z woli Boskiej. W takim razie osoba niewierząca staje się automatycznie politycznie nie poprawna. Skoro ktoś taki nie uznaje danych wierzeń to nie uznaje legitymacji władzy na podstawie tych właśnie wierzeń.
Dlatego drodzy państwo. Nie łudźcie się, że konserwatyści zapewnią wam dobre życie. Co najwyżej zagwarantują wam wasze życie stosowne w ich mniemaniu. A to są już dwie zupełnie różne rzeczy. Z tego powodu dobrze się zastanówcie zanim pochopnie oddacie swój głos.
Pozdrawiam.
Jestem Polakiem. Chcę mieszkać w kraju z silną gospodarką i armią Ale nie jestem katolikiem. Jestem Ateistą. W końcu narodowość to nie przynależność do określonej grupy wyznaniowej. Jestem Ateistą i to w dodatku o poglądach gospodarczo liberalnych. Bez tego całego konserwatywnego bełkotu o chrześcijaństwie, rzeczy kompletnie mi ani gospodarce lub nauce do niczego nie potrzebnej w codziennym życiu praktycznie do niczego. Jestem liberałem, ale nie konserwatystom i nie chrześcijaninem. Masz swojego Boga. I dobrze. Każdy ma jakieś emocjonalne potrzeby. Skoro ci to pomaga rób co chcesz. Jednak mi się on nie ukazuje. Co więcej nie znalazłem nigdzie żadnych dowodów na jego istnienie. W takim razie skoro on nie ma zamiaru mi się pokazywać, to uszanuj jego wolę w tym względzie i zachowaj go dla siebie. Daj mi spokój.
Mam już dosyć wyzywania od komunistów i lewaków wszystkich niewierzących w Boga ze względu na Stalina czy nazistów Hitlera. Swoją drogą ciekawy to przykład ateistów którzy mają naczelne hasło Gott Mit Uns, mieli krzyże na mundurach, krzyże jako odznaczenia wojskowe, krzyże na nagrobkach, kapelanów w wojsku i podpisane umowy międzynarodowe z Watykanem.
Mówić, że brak wiary w osobowego Boga osobowego odpowiada za zbrodnie komunizmu to jak przyznanie się do totalnej ignorancji, jeśli nie wręcz głupoty. Tak jak by nie było w tym systemie innych czynników politycznych lub przede wszystkim ekonomicznych. Bo te w przeciwieństwie do niewiary miały główny wpływ na zaistnienie tragedii.
Ayn Rand, nieżyjąca już przedstawicielka libertarianizmu, ateistka, zwolenniczka wolnego rynku, wróg wszelkich form socjalizmu i innych tego typu rzeczy jak sztuczne zrównywanie ludzi itp.
Kto jeszcze jest zbrodniarzem ? Może wąsaci ? Skoro Stalin nosił wąsy to w myśl logiki konserwatywnego betonu wąsaci są współwinni.
Ciekawe co oszołomy uważające ateistów jedynie za komuchów powiedzą na te cytaty:
Ernest Hemingway: Każdy myślący człowiek jest ateistą
Thomas Jefferson: Wszystkie religie są podobne oparte na baśniach i mitologiach.
Abraham Lincoln: Biblia nie jest moją książką ani chrześcijaństwo moim zawodem.
Którzy ateiści są jeszcze zbrodniarzami komunistycznymi ? Czy Woody Allen, Lance Armstrong Issac Asimov, lub Bill Gates, który dał wam Windowsy ?
Czy zrozumieliście już dlaczego zadałem to pytanie ?
Mam nadzieję że tak.
To że ktoś nie wierzy w nadnaturalny byt, nie oznacza żadnych negatywnych cech z tym związanych. Niewierzący są to ludzie sukcesu, artyści, sportowcy i w przewadze naukowcy.
Pamiętajcie o tym kiedy jakiś beton wytknie wam Stalina czy Hitlera, będzie to oznaczać, że macie do czynienia z nie posiadającym wiedzy o świecie ignorantem lub po prostu z idiotą.
Pozdrawiam
Każdego dnia kiedy mam w domu włączony telewizor widzę zwiastuny, albo jeśli trafię to natykam się na fragmenty różnych filmów. Fragmenty, ponieważ po obejrzeniu kawałka zmieniam kanał lub gaszę telewizor. Wszędzie w nowych filmach dominuje jakaś sztuczność i wymuszone wrzucanie wątków paranormalnych, duchów, Ufo, wampirów i diabli wiedzą czego jeszcze. Jeśli już gdzieś tego nie ma to pojawiają się jakieś inne rewelacje lub wyczyny bohaterów filmu z zastosowaniem nieistniejących w rzeczywistości praw fizyki.
Do tego dochodzi wszędzie powtarzający się schemat zabijania wrogów czy przeciwników tak jakby to były jakieś muchy czy karaluchy. Bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia czy refleksji lub jakiegokolwiek widocznego odreagowania po takim wydarzeniu. Setka wrogów otaczająca głównego bohatera jest ślepa i strzela jak ostatnie łazęgi podczas gdy on za każdym razem celnie trafia i niszczy wszystkich. Nieraz cały film na jednym magazynku. Jakie to efektowne. Szkoda tylko, że praktycznie nierealne i w połączeniu z paranormalną otoczką bardzo ogłupiające. Funduje się nam wzorzec jakiegoś automatu do zabijania ludzi połączony z bajkową wstawką dla dzieci. Niestety współczesne kino mimo wszystko się stacza. Nie wiem czy to te filmy mają tak zdegenerować ludziom mózgi, czy może to gust ludziom popsuł się do tego stopnia.
Żeby odreagować to wszystko zacząłem sięgać po klasyki. Wczoraj obejrzałem film Battle of Britain z 1969 r. Wydarzenia autentyczne, ludzie zachowują się jak ludzie. Walki powietrzne wyglądają całkiem nieźle i dość realistycznie, bez niepotrzebnego efekciarstwa grafiki komputerowej. Jest czas na pokazaną w rozsądny sposób walkę powietrzną, jest życie normalnych ludzi, którzy muszą sobie radzić z trudnościami wojny i jest przedstawienie mechanizmów jak to wszystko funkcjonowało. Polscy lotnicy też pokazani z dobrej strony. Czyli wszystko to czego oczekuje myślący w miarę inteligentny widz.
Szkoda, że o dobre i normalne filmy dla normalnych ludzi coraz trudniej.
Raz na jakiś czas zdarzą się perełki ale jest źle.
Nasunęła mi się pewna myśl podczas przeglądania zawartości blogów różnych użytkowników. U wielu dominuje przekonanie jakoby w tych czasach niczego nie wynaleziono, ludzie chodzili jacyś tacy dzicy i w ogóle niczego nie wytwarzali tylko palili na stosie wszystkich inteligentnych. Można kościoła nie lubić, czy nie wierzyć w osobowego Boga (jak choćby ja) ale musimy nauczyć się patrzeć punktu widzenia drugiej strony. Może jednak nie wszystko jest takie jak nam się pierwotnie wydawało. Nie twierdzę że nie było nadużyć. Z pewnością się one pojawiały.
Ale pozwolę sobie wykazać pewne wynalazki powstałe mimo dominacji wiary. A nawet dzięki działalności funkcjonariuszy wiarę rozsiewających. Wiem że niektórym osobom może ten wpis wydać się denerwujący, gdyż podważa pewien zakorzeniony w świadomości stereotyp. Uważam jednak że nie można milczeć na temat pewnych rzeczy tylko dlatego że są komuś niewygodne.
Zaznaczam że nie stawiam się tutaj po żadnej ze stron.
Co do rozwijania nauki dzięki KK, duchownym podaje przykłady:
- mnisi benedyktyni przepisywali księgi (piękne księgi, niektórzy jedną całe życie...),
- brat Fra Mauro narysował mapę, za pomocą której żeglował do nowego świata (o którym nie wiedział :p) Kolumb,
- Franciszkanin Roger Bacon- pierwsza luneta i teleskop :-), gdyby nie on, nie byłoby Kopernika ;-),
- biskup Kopernik, i jego teoria, heretycka z początku, ale można to wybaczyć ówczesnym ludziom (nie mieli dostatecznej wiedzy aby być tego pewnych i to rozumiec)
- ks. de la Salle- pierwsze (naprawdę) bezpłatne szkoły,
- księża Pedro de Ponce i de l'Epee, jako pierwsi zajmowali się głuchoniemymi,
- mnich Bertold Szwarz wynalazł proch,
- mnich Guido d'Arezzo skala i podstawowe reguły nauki o harmonii,
- mnich Tegeruss w Bawarii około roku 1000 malarstwo na szkle,
- jezuita Cavalieri (1747) polichromia,
- jezuita Secchi analiza spektralna,
- ks. Prokop Divisch- pierwszy piorunochron w XVI w!,
- kardynał Mezzofanti- czołowy znawca językowy swoich czasów,
- kardynał Mur- największy paleograf XIX w.,
- diakon Flavio Gioia- ulepszył kompas w 1300 roku,
- sikawki strażackie, mnisi cystersi i kapucyni :-),
- mnich Bertold Gusman- pierwszy balon! :-), wzbił się w powietrze już w 1720 roku :-),
- dominikanin Aleksander Spina- okulary w XIII wieku,
- ks. Kassiodora- pierwszy zegarek, ulepszony przez kardynała Gerberta, późniejszego papieża Sylwestra II,
- opat Ryszard Wallimford- zegar astronomiczny,
- jezuici- światło gazowe :-),
- ksiądz Pinaton- rower!,
- brat Mendel- prekursor genetyki, mnisi wysłali go do ogrodu bo nie nadawał się nigdzie indziej :P.
Jeśli znacie fakty rzeczy z tej listy negujące to proszę je podać w komentarzach. Nie będę miał tego za złe. Najwyżej się czegoś dowiem. Tylko proszę merytorycznie.
Prezentuję dalszy ciąg mojego poglądu na funkcjonowanie państwa. Dzisiaj omówię kwestię policji i wojska. Ktoś się mnie pytał. Dlaczego zarobki wojskowych mają być nieopodatkowane ? Otóż chodzi o to aby jak najbardziej uatrakcyjnić służbę wojskową by nie było potrzeby zaciągać żołnierza przymusowym poborem. W dodatku większa ilość chętnych powoduje to, że możemy wybierać tylko tych najsprawniejszych, najmądrzejszych . Po prostu najlepszych. Bardzo duża cześć budżetu zostanie przeznaczona na obronność z uwagi na duże koszty technologii współczesnego pola walki. Dlatego firmy działające na rzecz obronności kraju i zakładające u nas fabryki z tym związane powinny zostać zwolnione z podatku. W ten sposób inwestorzy zwabieni dobrymi warunkami, sami do nas przyjdą. Planowane wojsko ma bazować na jakości i skuteczności. Nie na ilości.
Wojsko
Pobór do wojska będzie dobrowolny, stan liczebny armii zawodowej powinien wynosić około150 tys. żołnierzy.
Żołnierz zawodowy będzie podpisywał 2 letni kontrakt o dzieło z Wojskiem Polskim. W razie nie wywiązania się z umowy zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Minimalny zarobek żołnierza zawodowego będzie wynosił minimum równowartość trzykrotności pensji średniej krajowej.
Zarobek zawodowego żołnierza będzie nie opodatkowany.
Przyjmowanie żołnierzy będzie się odbywać na podstawie egzaminów. ustanawianych przez MON.
Na armię zostanie przeznaczone 40% dochodu narodowego.
Policja
Minimalny zarobek policjanta będzie wynosił dwukrotność pensji średniej krajowej.
Zarobek policjanta będzie nie opodatkowany.
Przyjmowanie policjantów będzie się odbywać na podstawie egzaminów ustanawianych przez komendy policyjne w zależności od warunków danego regionu.
Na policję łącznie z wymiarem sprawiedliwości, zostanie przeznaczone 20% dochodu narodowego.
W każdym swoim GD podaję procenty budżetu przeznaczone na działalność określonych struktur. Po zamieszczeniu wszystkich moich propozycji w kolejnych GD liczby będą do siebie pasować.
Otrzymałem od pewnego użytkownika pytanie dotyczące mojej propozycji rezygnacji z podatków, koncesji, biurokracji i ograniczeń. Mianowicie jestem pytany: Z jakich to niby środków państwo takie opłacałoby służby wieżienne, wymiaru sprawiedliwośći itd. ?
Zacznę od tego że zniesienie licencji, koncesji uproszczenie przepisów, redukcja zbędnego aparatu urzędniczego, możliwość założenia firmy w ciągu kilkudziesięciu minut w tym przez Internet jest czynnikiem, który w ogromnym stopniu przyczynia się do przyśpieszenia gospodarki.
Wedle mojej propozycji środki na niezbędną działalność organów takich jak sądy nadal będą. Ale musi być przeprowadzona zmiana polityki skarbowej. Redukcja podatku VAT do 5% dla wszystkich towarów i likwidacja innych podatków. Pozostawienie jedynie 10% liniowego podatku dochodowego (poza pracownikami wojskowymi i policyjnymi, którzy zostaną zwolnieni od tego podatku) oraz 10% akcyzy na alkohole papierosy, narkotyki i dopalacze.
Następne niezbędne rzeczy to:
Ktoś powie, że się nie zgadza na prywatyzacje szkolnictwa, czy służby zdrowia. Otóż jeśli nie będziemy płacić większości podatków, to i otrzymujemy mniej świadczeń. Mając pieniądze sami decydujemy co z nimi robimy gdzie się leczymy i gdzie kształcimy. Obecnie państwo zabiera nam ponad połowę naszego dochodu mimo że z ogromnej ilości świadczeń sami nie korzystamy. Niech pieniądze zostaną w naszych kieszeniach. Sami decydujmy co jest nam potrzebne. W końcu to my najlepiej wiemy a nie urzędnicy. Tak jak państwo nie zapewniało w komunie butów pasujących na każdą nogę, tak samo nie zapewni wszystkim właściwej edukacji czy opieki medycznej. Skoro wszystko lepiej działa gdy jest w rękach prywatnych to i te dziedziny powinny. Jakoś nie widujemy ludzi bosych.
Państwu należy zostawić funkcje pilnowania prawa i przestrzegania umów oraz obronności. Resztą swobodnie możemy się zająć sami, jeśli tylko odzyskamy kontrolę nad tym gdzie wędrują nasze pieniądze.
Dzisiaj zamierzam się podzielić moim poglądem na kwestie ustrojowe. Przedstawię mój stosunek do gospodarki, demokracji i propozycje pewnych zmian.
Ustrój który popieram: Minarchizm- doktryna społeczno-polityczna zakładająca, że wielkość aparatu rządowego i jego wpływ na wolne społeczeństwo powinny być jak najmniejsze aczkolwiek wystarczające do obrony wolności i własności każdego obywatela.
Gospodarka: Powinien funkcjonować kapitalizm i wolny rynek. Podatków, ograniczeń, limitów, koncesji i biurokracji powinno być jak najmniej a najlepiej wcale.
Stosunek do demokracji : Dopuszczam wybory ale w zmienionej formie. Powinno się głosować na indywidualne osoby a nie na określone partie.
Obecna sytuacja sprawia, że znienawidzone przez społeczeństwo postacie od lat wracają do sejmu tylko dlatego że są na określonym miejscu list wyborczych. Gdyby o wejściu do sejmu decydowało to ile każda osoba dostanie głosów indywidualnie, sytuacja była by inna. W wyborach nie powinny startować partie tylko indywidualne osoby z własnymi indywidualnymi programami.
Wybrani w wyborach powinni odpowiadać za konsekwencje własnych decyzji ewentualnymi sankcjami karnymi w tym więzieniem lub pozbawieniem majątku. Każdy powinien być świadomy tego, że podejmuje ryzyko. Wtedy na pewno niejeden zastanowił by się zanim zrobi coś nieodpowiedzialnego. Nasuwa mi się skojarzenie z armią japońską. Ta mała wysepka nie posiadająca nawet bogactw naturalnych nigdy nie osiągnęła by swojej potęgi przed i po II wojnie światowej gdyby nie pewna określona postawa. Wojskowy wiedział że jeśli zawiedzie musi popełnić harakiri. Do dzisiaj w tamtejszym świecie biznesu działają takie zasady. Odpowiedzialność za to co się robi i świadomość tego jest niezbędnym warunkiem skutecznego działania.
Sama swoboda rządzących powinna być ograniczona właściwym prawem by w przyszłości nie zagarnęli więcej władzy oraz nie zmienili samego prawa na swoją korzyść. Taką rolę powinna spełniać właśnie konstytucja.
Do Katolików: Wydawajcie więcej na pomaganie ludziom a mniej na wystawne kościoły. I poznajcie lepiej własną religię, szczególnie pisma Jana Pawła II. I postanowienia Soboru Watykańskiego II. Kościół w dawnych czasach dopuścił się wielu zbrodni ale dzisiaj jest to inny kościół. Zreformowany i bardziej otwarty. Uznający nawet teorię ewolucji.
Nie mordujący za poglądy. Oczyśćcie kościół z pedofilii i oszustów finansowych to uratujecie go. Jest on jednym z ratunków przed zalewem islamu, podobnie jak racjonalny ateizm.
Do Ateistów: Ateizm jest logiczny tylko gdy się go nie łączy z ideami komunistycznymi. Lecz traktuje oddzielnie. Rozumiem że można dojść do wniosku że Bóg nie istnieje. W końcu dowodów na istnienie nie ma. Ale trzeba też zrozumieć że dla istnienia cywilizacji potrzebne są pewne prawa i normy.
Nie ważne czy wymyślone przez bogów, kosmitów czy ludzi. Ważne żeby spełniały swoje funkcje. Po za tym większość ludzi potrzebuje jakiegoś pocieszenia lub czynnika łączącego społecznie. Religia świetnie się do tego nadaje.
O Bogu: Osobiście nie potrafię autentycznie w Boga uwierzyć. Po prostu mnie to nie przekonuje i nic na to nie poradzę. Poznanie nauki i faktów na temat ewolucji tylko mnie w tym utwierdziło. Jeśli Bóg istnieje to nie sądzę żeby to była istota taka jak wyobrażają to sobie chrześcijanie. Ze swoimi dogmatami, mesjaszami i hierarchiami. Jeśli już to pewnie jest jakąś formą wszechobecnej energii i jeśli myśli to patrząc na nasz świat sądzę że myśli jak kobieta. To by wyjaśniało jego ewentualne humory i różne niezrozumiałe poczynania.
O ile istnieje jako forma boga osobowego jakieś bóstwo.
Nawet tego nie wiemy. Jestem daleki od spierania się na ten temat z kimkolwiek z tego prostego powodu iż uważam to za zwyczajną stratę czasu. Wierzący tracą go na modły, kłótnie z ateistami i umartwienia (choć nie wszyscy), ateiści na spory z wierzącymi (choć nie wszyscy). Jest to bezsensowne psucie sobie wolnego czasu. Przecież wiadomo że powinno się nie zabijać, nie kraść i nie krzywdzić innych. I tyle. Skoro jedna i druga strona to wie można by wreszcie zacząć po prostu żyć. Każdy na swój sposób.
Pierwszy milion Palikota: Nie trzeba ukraść! Wystarczy zbierać
używane auta,
nieruchomości ogłoszenia,
RTV - telewizory, kamery wideo,
AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe,
notebooki, laptopy,
biustonosze,
perfumy,
buty damskie,
bielizna damska
Stała się niewątpliwie rzecz straszna. Zginął prezydent i wiele innych ważnych w państwie osób, w tym politycy i wojskowi. Jednak nie można tylko siedzieć i się użalać. Trzeba pomyśleć co będzie dalej. A fakty są takie że w przeciągu kilku miesięcy czekają nas przyśpieszone wybory. I w tym momencie istnieje niebezpieczeństwo, że naród zachowa się w sposób nieodpowiedzialny i zagłosuje nie kierując się racjonalizmem lecz sentymentem i litością, a to by oznaczało dużą szkodę dla Polski na kolejne lata. Dlatego apeluję do wszystkich aby jednak zachowywać się rozsądnie i przyjąć obecne wydarzenia z odpowiednim dystansem. Głos w sprawie państwa nie powinien być podyktowany emocjami, lecz rozsądkiem.
Kolejna moja prośba jest kierowana do zwolenników wszelkiej maści teorii spiskowych, aby się pohamowali i nie wyciągali pochopnych sądów. Tym bardziej, że sprawa jest świeża, wiele faktów jest jeszcze nieznanych.
Pozdrawiam.